Miliccy policjanci zatrzymali mężczyznę, który w marcu dwukrotnie dokonał kradzieży benzyny na stacjach paliw w Krośnicach i w Miliczu – za każdym razem, gdy zatankował VW Passata odjeżdżał nie płacąc za paliwo. Teraz grozi mu kara do 5 lat pobawienia wolności, ponieważ podczas jednej z tych kradzieży w samochodzie miał zamontowane „lewe” tablice rejestracyjne pochodzące od innego pojazdu.

Wieczorem na stację paliw w Krośnicach przy ulicy Kolejowej podjechał niebieski VW Passat. Z pojazdu wysiadł młody mężczyzna, który zatankował benzynę o wartości 330 złotych, po czym nie płacąc za paliwo odjechał z terenu stacji w nieznanym kierunku.

Tydzień później powtórka – tym razem ten sam mężczyzna, tym samym Passatem podjechał do dystrybutora na ternie stacji paliw przy ulicy Poprzecznej w Miliczu, gdzie zatankował benzynę o wartości nieco ponad 200 złotych. I tym razem mężczyzna nie zapłacił za paliwo i odjechał w nieznanym kierunku. Okazało się jednak, że tym razem VW Passat miał zamontowane tablice rejestracyjne pochodzące od innego samochodu zarejestrowanego w powiecie wołowskim, a sam pojazd był niechlujnie przemalowany na inny ciemniejszy kolor – wszystko to miało na celu wprowadzenie w błąd pracowników stacji paliw oraz policjantów, którzy już szukali złodzieja.

Wizerunek sprawcy kradzieży został upubliczniony, co sprawiło, że miliccy policjanci otrzymali cenne informacje pozwalające na jego zatrzymanie. Na podstawie tych informacji oraz własnych ustaleń w czwartek 21 marca policjanci pojechali do Trzebnicy, gdzie na jednej z ulic tuż po godzinie 14 zatrzymali poszukiwanego mężczyznę. Zatrzymanym sprawcą kradzieży paliwa okazał się 26-letni mieszkaniec gminy Wińsko w powiecie wołowskim. Mężczyzna był już wielokrotnie notowany przez policjantów z innych jednostek za liczne kradzieże, za co był już karany pobytami w zakładach karnych. Do czasu wyjaśnienia okoliczności sprawy mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie w Miliczu, a VW Passat którym przyjeżdżał do Milicza kraść paliwo został zabezpieczony na policyjnym parkingu strzeżonym.

Zatrzymany 26-latek oprócz zarzutu dokonania dwóch kradzieży paliwa o łącznej wartości przekraczającej kwotę 530 złotych odpowie także za popełnienie przestępstwa polegającego na używaniu w trakcie jednej z tych kradzieży tablicy rejestracyjnej pojazdu mechanicznego nieprzypisanej do jego pojazdu za co zgodnie ze znowelizowanym artykułem 306c § 2 kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Postępowanie jest w toku.

Poprzedni artykułPrzegrał proces, przeprosić nie chce
Następny artykułPiotr Lech: To nie czas na eksperymenty