41 latek z Cieszkowa ponownie trafił do aresztu. Mężczyzna groził matce i wujkowi zabójstwem. Był pijany. Miał dwa promile alkoholu.
Do awantury domowej doszło 17 lutego wieczorem. Policja przyjechała do jednego z mieszkań w Cieszkowie. 64 letnia kobieta zgłosiła agresywne zachowanie syna. Mężczyzna wyzywał matkę. Używał wulgarnych słów. Groził że ją zabije. Groźby wzbudziły u kobiety realny strach.
Policjanci zastali agresora w mieszkaniu. 41 latek nie uspokoił się na widok mundurowych. Nadal krzyczał na matkę. Groził jej śmiercią. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy w Miliczu. Tam trafił do aresztu do wytrzeźwienia.
W trakcie dalszych czynności wyszło na jaw że tego samego dnia odwiedził wujka. W domu wujka także wywołał awanturę. Groził że go zabije. Usłyszał więc zarzut kierowania gróźb karalnych wobec dwóch osób. Matki i wujka z okolic Cieszkowa.
Prokurator złożył wniosek o tymczasowy areszt. Sąd Rejonowy w Miliczu przychylił się do wniosku. 41 letni mieszkaniec Cieszkowa trafił do aresztu na trzy miesiące. Jest recydywistą. Miesiąc wcześniej wyszedł warunkowo z zakładu karnego. Odbywał tam długą karę za przestępstwo kryminalne. Teraz grozi mu kolejna surowa kara więzienia.
Sprawa jest w toku. Policja i prokuratura podkreślają że nie ma zgody na groźby i przemoc domową. Szczególnie wobec osób najbliższych.












