W środowy wieczór policjanci patrolowali rejon ulicy Osadniczej i Powstańców Wielkopolskich. Wtedy zauważyli osobowego Mercedesa, którego kierowca nie zatrzymał się przy znaku STOP.

Mężczyzna pojechał dalej jak gdyby nic się nie stało. W tym samym czasie pasażerka siedząca z przodu wyrzuciła przez okno niedopałek papierosa. To wystarczyło do natychmiastowej kontroli drogowej.

Za kierownicą siedział 25 letni mieszkaniec Milicza. Był trzeźwy. Szybko okazało się jednak, że to nie koniec problemów.

Podczas sprawdzenia w systemach policjanci ustalili, że mężczyzna ma cofnięte prawo jazdy. Decyzję w tej sprawie wydał starosta powiatu milickiego. Oznacza to, że nie miał prawa kierować pojazdami mechanicznymi.

Policjanci uniemożliwili mu dalszą jazdę. Samochód przekazano wskazanej osobie. Za niezatrzymanie się na STOP kierowca dostał mandat 300 zł i 8 punktów karnych. Po kontroli został zwolniony.

Konsekwencje będą jednak poważniejsze. Prowadzenie auta mimo cofniętych uprawnień to przestępstwo. Sprawa trafi do sądu. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. Sąd może też orzec zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.

Mandat dostała również pasażerka. 19 letnia mieszkanka powiatu trzebnickiego zapłaci 200 zł za zaśmiecanie drogi publicznej.

Policja przypomina. Jazda bez uprawnień to przestępstwo. W Miliczu i całym powiecie takie przypadki kończą się w sądzie.

czytaj też  Ułański styl jazdy kierowcy Audi
Poprzedni artykułZłodziej koneser
Następny artykułOchroniarz na opak