Miliccy policjanci zatrzymali 21-letniego obywatela Francji, który poruszał się samochodem skradzionym zaledwie kilkanaście godzin wcześniej na terenie swojego kraju. Odzyskane Renault Austral warte około 150 tysięcy złotych wróci do właściciela, a zatrzymany mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Policjanci otrzymali informację, że w kierunku Milicza – od strony Trzebnicy – może poruszać się skradziony na terenie Francji samochód osobowy. Patrolujący drogę krajową nr 15 policjanci zauważyli pojazd odpowiadający opisowi.

Mundurowi natychmiast podjęli działania. Zawrócili i ruszyli za podejrzanym autem, jednocześnie informując inne patrole. Po kilku minutach pościgu, na wjeździe do Milicza, samochód został skutecznie zatrzymany. Na miejsce szybko dotarli także funkcjonariusze z Trzebnicy, wspierając działania.

Za kierownicą siedział 21-letni obywatel Francji, który podróżował sam. W toku czynności policjanci potwierdzili, że Renault Austral zostało skradzione tego samego dnia na terenie Francji. Pojazd został zabezpieczony i odholowany na policyjny parking, a kierujący trafił do policyjnego aresztu.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu paserstwa umyślnego. Chodzi o przyjęcie skradzionego pojazdu o znacznej wartości, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W niedzielę, 28 czerwca, Sąd Rejonowy w Miliczu przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Śledztwo w sprawie nadal trwa. Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia. Odzyskany samochód wkrótce zostanie zwrócony właścicielowi we Francji.

czytaj też  6796 nowych zakażeń COVID-19, z czego ponad 600 z Dolnego Śląska
Poprzedni artykułSkutki nieprzewidziane
Następny artykułŚmierć w płomieniach pod Miliczem