– Zdecydował się Pan wziąć udział w konkursie na dyrektora krośnickiego CETS-u. Dlaczego? I jakie zamierzenia są w planach nowego dyrektora tej ważnej dla kultury gminnej placówki?

– Przez trzy miesiące, na podstawie decyzji Andrzeja Białego, wójta gminy Krośnice pełniłem obowiązki dyrektora CETS. Wcześniej przez wiele lat byłem związany z krośnicką kulturą. Nie tylko z racji zajmowanych etatów, w ramach których organizowałem wiele imprez o charakterze gminnym. Udzielałem się też czynnie w zespołach muzycznych. Na bazie dotychczasowych doświadczeń uważam, że należy skończyć z przerostem administracji na rzecz faktycznej pracy stricte kulturalnej instruktorów w samym ośrodku kultury w Krośnicach. Dotyczy to również sołectw, gdzie znajdują się świetlice wiejskie. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby CETS pełnił rolę faktycznie kulturotwórczą, z jednej strony, a drugiej, żeby wszelkie nasze inicjatywy były zachętą do aktywizacji mieszkańców poszczególnych sołectw na rzecz kultury. Ponadto, co już zaczyna być wdrażane, świetlice podlegające pod CETS mają być miejscami tętniącym życiem, gdzie odbywają się imprezy, gdzie dzieci i młodzież mogą przyjść i wspólnie, aktywnie spędzać czas. W tym celu rozpoczęliśmy już remonty w świetlicach w Bukowicach, jak i w samym ośrodku kultury w Krośnicach, które umożliwiają lepsze wykorzystane posiadanych powierzchni sal. Także moją ideą jest lepsze wykorzystanie sal świetlicowych na terenie sołectw poprzez m.in. animacje tam się odbywające. Mówimy o zdecentralizowaniu działalności kulturalnej na terenie gminy Krośnice.

– CETS dotychczas otrzymywał na swoją działalność dotacje od gminy, a efekty tego nie były zbyt bardzo widoczne, co wykazywali radni. Czy to się zmieni?

– Tak rzeczywiście, polityka kierowania CETS-em przez mojego poprzednika nie zawsze się podobała radnym gminy Krośnicy i nie przynosiła spodziewanych efektów. Jak powiedziałem wcześniej taka, a nie inna sytuacja wynikała z centralizacji działań CETS-u w stosunku do świetlic w sołectwach, czy też poprzez przerost administracji. Przedstawiając moja wizję działalności powiedziałem, że CETS ma pełnić rolę organizatora i animatora działań w przestrzeni kultury gminnej, a jednocześnie, w związku z możliwością prowadzenia działalności zarobkowej CETS musi zacząć zarabiać na swoje utrzymanie. Dlatego też już od lata br. będą czynne dwa punkty informacji turystycznej, w których będą sprzedawane gadżety związane z gminą. Ponadto wiele imprez, jakie zaplanowaliśmy w roku bieżącym nie mogą być jedynie imprezami kosztochłonnymi, ale muszą przynieść dla CETS dochody, które będziemy przeznaczali na bieżącą działalność kulturalną w sołectwach. Planujemy także potworzyć własną kawiarnię, bezalkoholową w dawnym PUB-ie, który ma doskonałe zaplecze gastronomiczne. Dawny PUB oraz nowoczesne sale to kolejne możliwości zarobkowania dla CETS, ponieważ można je wynajmować na wszelkie imprezy organizowane przez osoby prywatne, czy też firmy.

czytaj też  Wytnijcie chaszcze!

– Co Pana najbardziej zaskoczyło, kiedy stanął na czele CETS-u?

– Kiedy byłem pełniącym obowiązki, okazało się, że mój poprzednik, choć miał dwa lata na przystosowanie pomieszczeń świetlicy Bukowicach, zgodnie z wytycznymi SANEPID-u, nie zrobił w tym kierunku kompletnie nic. Po ujawnieniu nie wykonania zaleceń SANEPID-u w krótkim okresie rozpocząłem realizację tych zaleceń. Efekt tego jest też taki, że świetlica w Bukowicach zyskała większą powierzchnię dla prowadzenia działalności kulturalnych.

– Jak układa się współpraca CETS-u z GOSiR-em i Wydziałem Promocji Urzędu Gminy w Krośnicach?

– Z pewnością te wszystkie wymienione instytucje gminne muszą na co dzień ze sobą współpracować. I tak jest. Tym bardziej, że jest to konieczne. Gmina Krośnice pod względem turystycznym cieszy się coraz większym zainteresowaniem, co zauważamy na rokrocznych targach turystycznych, w jakich bierzemy udział we Wrocławiu wspólnie z Katarzyną Łuszczek, która jest odpowiedzialna za promocję naszejgminy. Już nie ma sytuacji, że podchodzący do naszego stoiska pytają się, a gdzie jest ta gmina? Tylko musimy odpowiadać na konkretne pytania o terminy działalności Krośnickiej Kolejki Wąskotorowej, czy możliwości korzystania z krytego basenu, a także kompleksów sportowo – hotelowych na ternie gminy. Stajemy się więc, jako gmina, coraz bardziej rozpoznawalna pod względem turystycznym.

– Czy, jako dyrektor CETS zakłada Pan aktywizację sołectw poprzez tworzenie stowarzyszeń, które będą mogły jeszcze bardziej zaktywizować lokalną społeczność?

– Przede wszystkim chcemy w niedalekiej przyszłości założyć stowarzyszenie, które działałoby przy Centrum Edukacyjno-Turystyczno-Sportowym, ponieważ zwiększy to szanse na pozyskanie dodatkowych środków zewnętrznych. Z pewnością będziemy współpracować także z sołectwami, gdyż tylko wspólnie mamy szansę na zaktywizowanie mieszkańców Gminy Krośnice.

Rozmawiał: Henryk Olkiewicz

Poprzedni artykułWójt Cieszkowa odpowiada
Następny artykułTygodnik Milicki w sądzie