24-latka nie chciała przejechać kota, gwałtownie skręciła kierownicą, wypadła z drogi a następnie dachowała w pobliskim rowie.

Rano w Sułowie na Żmigrodzkiej Ukrainka kierując straciła panowanie nad pojazdem i zjechała do przydrożnego rowu. Pojazd uległ poważnym uszkodzeniom i został odholowany pomocą drogową. Kierująca doznała ogólnych obrażeń ciała w wyniku dachowania samochodu, po udzieleniu pierwszej pomocy przez zespół ratownictwa medycznego na miejscu zdarzenia została przewieziona do szpitala w Trzebnicy.

czytaj też  Na świątecznym stole...
Poprzedni artykułNastępni, tym razem na 14. emeryturę
Następny artykułRajd nocą