Kilkanaście porcji marihuany i metamfetaminy mieli przy sobie dwaj młodzi mieszkańcy Milicza.
Policjanci pojechali z interwencją do jednego z prywatnych mieszkań w Miliczu. Miał tam zasłabnąć syn kobiety zgłaszającej interwencję. Na miejscu był już Zespół Ratownictwa Medycznego, ale okazało się, że 20-latek już doszedł do siebie i nie potrzebuje pomocy.

Policjanci ustalili, że mężczyzna wraz ze swoim 20-letnim kolegą zażywał jakieś środki odurzające. I zapewne dlatego zasłabł. Policjanci szybko wyjaśnili co się stało. Znaleźli woreczek z zawartością około 10 porcji marihuany. Natomiast drugi z mężczyzn miał przy sobie około 18 porcji marihuany i woreczek z zawartością substancji krystalicznej, którą okazała się metamfetamina. W związku z tym mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu, gdzie wykonano dalsze czynności służbowe z ich udziałem. Po ich zakończeniu obaj zostali zwolnieni. Narkotyki trafiły do policyjnego depozytu.

Policjanci wyjaśniają okoliczności sprawy, w tym pochodzenie zabezpieczonych narkotyków.

czytaj też  W kolejce po szczepionkę
Poprzedni artykułRolnicy protestują
Następny artykułPrąd na lewo