Do Milicza przyjechali, by wykonywać usługi budowlane. Zamiast pracować – złamali prawo. Jeden ukradł rower spod marketu, drugi miał przy sobie narkotyki.
Do zdarzenia doszło 13 sierpnia około godziny 15:00 przy ul. Makowej w Miliczu. Spod jednego z marketów skradziono rower. Policjanci szybko ustalili sprawcę. Już następnego dnia zatrzymali 44-letniego mieszkańca Wrocławia. Mężczyzna przyznał się do kradzieży.
Podczas kontroli auta marki Renault Master funkcjonariusze sprawdzili także kierowcę. 41-latek miał przy sobie dwa woreczki z białym proszkiem. Badania wykazały, że była to amfetamina – w ilości pozwalającej przygotować kilkanaście porcji. Policjanci zabezpieczyli także kolejne narkotyki podczas przeszukania mieszkania złodzieja roweru.
Obaj mężczyźni przyjechali do Milicza do pracy w budowlance. Teraz zajmie się nimi sąd. Za kradzież roweru grozi do 5 lat więzienia. Za posiadanie narkotyków – do 3 lat.
—
Chcesz, żebym przygotował też **krótszą wersję na Facebooka** (nagłówek + 2–3 zdania z emocjonalnym akcentem), czy zostajemy przy tej webowej?












