Ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie miał nastolatek, który bez prawa jazdy w środku nocy wsiadł za kierownicę osobowej Skody Octavii na parkingu przy jednym z milickich dyskontów spożywczych. Młody kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w stalowy stojak rowerowy. Teraz czekają go poważne konsekwencje prawne, w tym możliwy przepadek równowartości samochodu.
Wszystko działo się na parkingu sklepowym przy ulicy Trzebnickiej w Miliczu. Policjanci, którzy interweniowali na miejscu, ustalili, że tuż przed ich przyjazdem 18 -letni mieszkaniec jednej z okolicznych miejscowości jeździł po parkingu Skodą Octavią, po czym z impetem wjechał w metalowy stojak na rowery ustawiony przy wejściu do sklepu.
W wyniku uderzenia mocno uszkodzony został przód samochodu, a Skoda nie nadawała się już do dalszej jazdy. Zniszczeniu uległ również stojak rowerowy. Na szczęście sam kierujący nie odniósł obrażeń, nikt inny również nie ucierpiał. Jak ustalono, na tylnym siedzeniu spał 19 -letni pasażer.
Policjanci szybko potwierdzili, co było przyczyną niebezpiecznego zachowania młodego mężczyzny. Nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a dodatkowo był pijany. Badanie trzeźwości wykazało to co miało wykazać.
Funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny rozbitej Skody należącej do ojca oraz poinformowali kierownika sklepu o całym zdarzeniu. Po zakończeniu czynności młody mężczyzna został zwolniony.
Teraz odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia dla pasażera. Dodatkowo, ponieważ miał ponad 1,5 promila alkoholu, a samochód nie należał do niego, grozi mu również przepadek równowartości pojazdu. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie milicki sąd.












