Miliccy policjanci zatrzymali 41‑letniego mieszkańca Milicza, który uzbrojony w toporek zdemolował zaparkowany samochód swojej znajomej, a następnie groził jej pozbawieniem życia.

Nocą, na parkingu przy jednej z ulic w centrum Milicza. Będący pod wyraźnym wpływem alkoholu mężczyzna toporkiem wybił szyby i tylne lampy w osobowym renault, oberwał lusterka zewnętrzne oraz uszkodził karoserię pojazdu, a także naruszył drzwi wejściowe do kamienicy, w której mieszka pokrzywdzona. Stojąc na podwórku, wykrzykiwał wulgarne obelgi i groźby pozbawienia życia kierowane do właścicielki auta.

Reaguj na przemoc i agresję
Jeśli jesteś świadkiem przemocy lub agresywnych zachowań, jak najszybciej powiadom policję, dzwoniąc pod numer 112.

Nie bagatelizuj gróźb karalnych – każdą taką sytuację warto zgłosić funkcjonariuszom.

W przypadku przemocy domowej możesz skorzystać z pomocy policji, prokuratury oraz lokalnych ośrodków pomocy społecznej.

Szybka reakcja świadków i służb może zapobiec tragedii i zapewnić bezpieczeństwo osobom pokrzywdzonym.

Wezwany na miejsce patrol szybko obezwładnił i zatrzymał agresywnego napastnika. Jak ustalili funkcjonariusze, zatrzymany 41‑latek jest dobrze znany policji z wcześniejszych interwencji i będzie odpowiadał jako recydywista. Policjanci zabezpieczyli toporek, którym zniszczył samochód i uszkodził drzwi kamienicy.

Poszkodowana wyceniła straty w samochodzie na około 30 tysięcy złotych. W toku dalszych czynności wyszło na jaw, że to nie jedyne przestępstwa popełnione przez mężczyznę na jej szkodę – kilka dni wcześniej miał ukraść kobiecie ponad 1200 złotych, rozbić jej telefon komórkowy o wartości około tysiąca złotych oraz pobić ją, szarpiąc za włosy i kopiąc po całym ciele.

Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Miliczu zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Policja podkreśla, że jako recydywiście grozi mu wieloletnia kara pozbawienia wolności, a prowadzone postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.

czytaj też  Dolnośląskie listy do PE
Poprzedni artykułNo przecież miało padać
Następny artykułZielski nastolatek