Pisaliśmy niedawno o krotoszyńskim piromanie, który bohatersko mierzył się z milickimi śmietnikami.

Teraz zadarł z siłą znacznie poważniejszą. Podpalił kościół
pw. Św. Piotra i Pawła  w Krotoszynie, a skutki usuwały trzy zastępy straży pożarnej. Nic złego się nie stało, a jedynym problemem było zadymienie świątyni. Podpalił rzeczy znajdujące się w kruchcie kościoła. Spalił dwa worki z odzieżą i ławkę. Doszło do osmolenia ścian. Policja czeka na wycenę szkód przez konserwatora zabytków.

Wcześniej w Miliczu były tuje i śmietniki teraz nastolatek działa w większym wymiarze. Młodzieniec został zatrzymany. Sprawa trafi do sądu rodzinnego. Podpalił on rzeczy znajdujące się w kruchcie kościoła przy użyciu zapałek. Dwa worki z odzieżą, najprawdopodobniej dla potrzebujących uległy spaleniu, podobnie jak ławka. Doszło do osmolenia ścian. Czekamy za wyceną szkód przez konserwatora zabytków. Wstępnie jest to kwota powyżej tysiąca złotych – informuje Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.