Ponad dwa promile miał kierowca Citroena, gdy wjechał do przydrożnego rowu. Nie miał prawa jazdy.

W sobotni wieczór między Dziadkowem a Grzebielinem w głębokim rowie znaleziono pustego Citroena. Policjanci szybko ustalili, że samochodem prawdopodobnie kierował 37-letni mieszkaniec gminy Cieszków. Policjanci zastali mężczyznę w jego miejscu zamieszkania. Od mężczyzny czuć było alkohol, dlatego został on przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu, gdzie sprawdzono jego stan trzeźwości – badanie wykazało prawie 2,3 promila alkoholu w organizmie mężczyzny.

Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju na okres nie krótszy niż 3 lata oraz orzeka świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5 tys. złotych. Świadczenie pieniężne może być orzeczone przez sąd nawet do kwoty 60 tys. złotych.

Ponadto okazało się, że mężczyzna nie miał prawa jazdy. Po zakończeniu niezbędnych czynności służbowych, mężczyzna został zwolniony, natomiast Citroena zabezpieczyła jego żona.

Postępowanie jest w toku, policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia – sprawa znajdzie swój finał w milickim sądzie.