„To pierwsze takie badanie na poziomie ‚planetarnym’, które dowodzi, że spokój, odpoczynek i dobry świąteczny nastrój wpływają na ludzką reprodukcję” – piszą badacze w „Scientific Reports”.

Wrzesień to miesiąc, w którym tradycyjnie na oddziałach porodowych panuje wzmożony ruch. Zdaniem naukowców z USA jest ku temu jeden istotny powód. Okres świąteczno-noworoczny to czas, w którym przejawiamy wyjątkowe zainteresowanie seksem.

Statystyki GUS potwierdzają, że Polacy wcale w tym czasie od świata nie odstają. W ostatnich latach w Polsce najwięcej dzieci rodziło się właśnie we wrześniu (w 2016 roku – ponad 35 tys., a rekordowym dniem był wtorek 13 września, kiedy przyszło na świat 1447 noworodków).
Zespół kierowany przez Luisa M. Rochę ze School of Informatics and Computing na Uniwersytecie stanu Indiana przeanalizował pod tym kątem posty i wyszukiwanie frazy „seks” w Google’u i mediach społecznościowych z ostatnich dziesięciu lat.

Okazuje się, że w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku rzeczywiście wyraźnie wzrasta zainteresowanie seksem (czy może raczej prokreacją).

Bo ten okres nastraja do miłości?
Głównym źródłem danych dla naukowców z Indiany byli Google i jego użytkownicy z prawie 130 krajów w latach 2004-14. Dodatkowo uczeni sprawdzili tweety zamieszczane przez użytkowników Twittera z siedmiu krajów – z USA, Brazylii, Argentyny, Chile, Indonezji, Turcji i Australii w latach 2010-14.
Okazało się, że szczyt seksualnych tweetów przypada na okres religijnych i kulturalnych świąt związanych oczywiście z dniami wolnymi od pracy. W przypadku chrześcijan na pierwszym miejscu były to święta Bożego Narodzenia (w przypadku wyznawców islamu – święto Id al-Fitr obchodzone na zakończenie ramadanu).

Ten rozkład był absolutnie uniwersalny. – Nie widzieliśmy różnic zależnych od miejsca zamieszkania na półkuli północnej czy południowej, bliżej lub dalej równika – mówi Rocha. Muzułmańskie święto Id al Fitr każdego roku przypada w trochę innym terminie, a trend, który zaobserwowaliśmy, podąża za datą tego święta – dodaje badacz.
Wraz z kolegami uważa on, iż kluczowy jest nastrój, jaki nas ogarnia w okresie świątecznym.
– Zauważyliśmy, że w okresie świąt Bożego Narodzenia nastrój użytkowników Google’a czy Twittera wyraźnie się poprawia. To przekłada się na chęć do seksu, a to w dalszej kolejności wpływa na płodność i przyrost narodzin dziewięć miesięcy później – wyjaśnia Rocha.
– Być może ludzie podświadomie mają większą chęć do powiększania rodziny, kiedy nawzajem wyznają sobie miłość i wręczają prezenty. Na pewno rolę odgrywa też to, że chrześcijańskie święta Bożego Narodzenia koncentrują się przecież wokół rodziny i narodzin Dzieciątka Jezus – dodaje Rocha.