– Żłobek, oświata…
– Bezpłatny publiczny żłobek dla 48 dzieci już się buduje, stąd utrudnienia w ruchu samochodowym przy Przedszkolu Samorządowym, szukamy dobrego rozwiązania na ten czas, bo gdy żłobek już powstanie, będzie można objeżdżać przedszkole drogą wewnętrzną. Milicz czekał na taką placówkę prawie 30 lat. Udało się. Młode mamy będą miały szansę kontynuować karierę zawodową bez potrzeby opłacania niani.

– A oświata?
– Trwa remont dwójki i szkoły w Sułowie, za chwilę rusza termomodernizacja milickiej jedynki. Buduje się najnowocześniejsza na Dolnym Śląsku hala sportowa, wszystkie placówki są doposażane w nowe pracownie i pomoce dydaktyczne. Teraz planujemy remonty pozostałych szkół na pierwszym miejscu w Czatkowicach. Koniecznie trzeba zrobić salę gimnastyczną w Nowym Zamku, wówczas szkoła ta będzie całkowicie zmodernizowana. Planujemy również zmianę systemu ogrzewania podstawówki w Dunkowej, olej jest zbyt drogi. Koniecznie trzeba znaleźć rozwiązanie dotyczące sali gimnastycznej we Wróblińcu, obecnie „balon”, bo z tym mi się kojarzy ten obiekt, nie spełnia swojej roli, zimą jest w nim za zimno, a latem za gorąco. No i Wziąchowo Wielkie potrzebuje wsparcia, bo mimo że ma wspaniałą, pracowitą nową dyrektorkę, ale nie wszystko jej się uda zrobić bez poważnego finansowego zaangażowania ze strony gminy.

– Dużo mówi pan o spokoju, zgodzie i nieuleganiu emocjom.
– Tak, zgoda buduje, jak mówi polskie powiedzenie. My, ja i moi radni, chcemy w spokoju, bez ulegania emocjom, w zgodzie pracować na rzecz rozwoju gminy Milicz. Emocje są złym doradcą, szczególnie te negatywne. Mam nadzieję, że wyborcy to docenią. Chciałby przerwać to fatum, które ciąży nad gminą Milicz od powstania samorządu terytorialnego przed 28 laty; że co 4 lata zmienia się burmistrz, wszystko przewracane jest do góry nogami i zaczyna się od początku. To ni służy rozwojowi, Milicz, miasto i gmina, potrzebują kontynuacji.

– Dziękuję za rozmowę.
Anna Majewska