– Przyznam panu rację. A więc proszę mi wyjaśnić.
– Już w grudniu po zakończeniu remontu torowiska z Milicza do Wrocławia czy Krotoszyna będzie co najmniej 7 połączeń kolejowych obsługiwanych przez szynobusy Kolei Dolnośląskich, a nasza stacja PKP jest sporo oddalona od centrum. Kursy komunikacji miejskiej byłyby dopasowane do odjazdów i przyjazdów pociągów, by nie trudzić się długim spacerem oraz by nie musieć jechać tam samochodem, tym bardziej, że przy dworcu nie ma za dużego parkingu.

– Wspomniał pan też o Grzybowej i Karłowie.
– Tak. Nasz szpital i nasza przychodnia gminna są podobnie jak i dworzec mocno oddalone od centrum. Dojście tam szczególnie poza okresem letnim jest nie lada wysiłkiem szczególnie dla osób starszych, a z doświadczenia wiemy, że to oni z racji wieku najczęściej korzystają z usług lekarskich. Oczywiście, można dojechać tam własnym samochodem, ale jest problem ze znalezieniem wolnego miejsca wokół szpitala. A Karłów jest niejako po drodze, a równie oddalony od centrum.

– Powiedział pan, że chce wspierać służbę zdrowia.
– Wszyscy wiemy, jak bardzo jest ona niedoinwestowana przez państwo, jak z dużymi problemami musi się zmagać, długo by wymieniać. Chcę kontynuować politykę wsparcia milickiego szpitala np. poprzez umarzanie podatku od nieruchomości, co w poprzednich kadencjach nie było regułą. Chcę kontynuować włączanie się gminy w unijne programy prozdrowotne, a można to robić z sukcesem; nie tak dawno, bo w sierpniu br. uczestniczyłem w podpisaniu umowy z urzędem marszałkowskim na doinwestowanie naszej i czterech niepublicznych przychodni zdrowia milionami zł. Gmina miała w tym przedsięwzięciu spory udział. Działać na rzecz poprawy usług naszej przychodni, dlatego wprowadzamy elektroniczną rejestrację. Sporo jest pomysłów, trzeba tylko chcieć je realizować, a mnie się chce.