Przypomnijmy, że około godziny 2.30 w centrum Gądkowic nastąpił wybuch o dużej sile, a związany był z włamaniem do bankomatu znajdującego się w witrynie filii milickiego Banku Spółdzielczego. Wybuch był tak silny, że witryna banku w całości została odrzucona na drugą stronę ulicy pod płot Piotra Bolińskiego, sołtysa Gądkowic, a także radnego Rady Miejskiej w Miliczu. Odpady szkła leżały także na posesji sołtysa.

-W nocy usłyszałem potężny huk. Sądziłem, w pierwszym momencie, ze to wybuchła lampa, bądź butla gazowa. Po chwili, po podejściu do okna w moim mieszkaniu zorientowałem się, że zniszczony został bankomat, a ściana frontowa filii Banku Spółdzielczego w Miliczu nie istnieje. Resztki tej ściany były porozrzucane po całej ulicy naprzeciwko mojej posesji, a część z niej wisiały na moim płocie, a nawet szkło znajdowało się na moim ogródku. Przy tej sile rażenia i huku cieszę się, że szyby w moim domu są całe – skomentował nocne zdarzenie Piotr Boliński.

Bankomat znajdował się w budynku, po dawnym GS-ie, a Filia BS w Miliczu znajdowała się pomiędzy sklepem, a oddziałem przedszkolnym. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy uszkodzona została ściana pomiędzy filią banku, a sklepem. Jutro najprawdopodobniej do decyzji inspektora budowlanego nie będzie czynny. Natomiast oddział przedszkola w dniu jutrzejszym będzie czynny.

Czy sprawcy ,,wybuchowego’’ włamania byli przygotowani do dokonania włamania? Być może tak, bo z nieoficjalnych informacji, jakie udało się nam uzyskać sprawcy zanim wysadzili bankomat, odłączyli w głównej skrzynce energetycznej, znajdującej się na tyle obiektu panel bezpiecznikowy urządzeń energetycznych.

Ile skradli sprawcy? Znowu, według niepotwierdzonych informacji, w bankomacie znajdowały się cztery kasety z banknotami o nominałach 10, 20, 50 i 100 zł. W wyniku włamania sprawcą najprawdopodobniej udało się skraść dwie z tych czterech kaset. Niestety, z jakimi nominałami nie wiadomo.

Czy ktokolwiek widział sprawców? Prawdopodobnie jedna z mieszkanek Gądkowic mogła widzieć sprawców, tuż po wybuchu bankomatu, ale to zostanie ewentualnie potwierdzone przez policję w wyniku prowadzonych czynności w tej sprawie.

Na miejscu zdarzenia w godzinach dopołudniowych pojawili się przedstawiciele BS w Miliczu, w osobie prezes Katarzyny Misiak oraz włodarze gminy i powiatu.

Tekst i zdjęcia: Henryk Olkiewicz