Zaczęło się od wyprzedzania na zakazie. W Wierzchowicach na Kościelnej kierowca Vectry na łuku drogi, gdzie obowiązuje zakaz wyprzedzania innych pojazdów, przekroczył podwójną linię ciągłą i wyprzedził jadącego przed nim busa Citroen Jumper.
Zaraz po wyprzedzeniu gwałtownie zahamował doprowadzając do zderzenia. Po wszystkim odjechał z miejsca kolizji. Na szczęście 23-letniemu mieszkańcowi gminy Trzebnica, który kierował Citroenem nic się nie stało. Już po kilkunastu minutach policjanci ustalili, że uszkodzony Opel Vectra jest zaparkowany na posesji w Wierzchowicach, a samochodem tym kierował 26-letni mieszkaniec Krośnic. Szybko okazało się, dlaczego odjechał z miejsca wypadku – miał ponad 0,6 promila alkoholu.

Postępowanie jest w toku – sprawa znajdzie swój finał w milickim sądzie