„Chcemy zwiększyć bezpieczeństwo poprzez zaostrzenie odpowiedzialności kierowców” – powiedział Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, odnosząc się do przygotowanego wspólnie z resortem infrastruktury projektu tzw. ustawy fotoradarowej.
Główny Inspektor Transportu Drogowego mówił w Polskim Radiu, że projektowane zmiany zakładają, że w przypadku, gdy ustalenie zarejestrowanego przez fotoradar kierowcy będzie niemożliwe, kara będzie nakładana na właściciela pojazdu. Jak zaznaczył, projekt ustawy w tej sprawie oczekuje obecnie na zgłoszenie do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.
Odnosząc się do niedawnego wypadku w Stalowej Woli przypomniał, że zaostrzenie przepisów w zakresie karania pijanych kierowców zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że z problemem ma do czynienia także Inspekcja Transportu Drogowego, która często zatrzymuje nietrzeźwych kierowców ciężarówek.
Niejednokrotnie są to kierowcy z zagranicy, zza wschodniej granicy, którzy zachowują się bardzo nieodpowiedzialnie. To są kierowcy wielotonowych pojazdów, które ważą często 20, 30, albo 40 ton. Zatrzymując się na parkingu, odpoczywając, niestety spożywają alkohol i później jadą – zaznaczył. Dodał, że nie ma tygodnia, często dnia, by ITD nie zatrzymało nietrzeźwego kierowcy prowadzącego ciężarówkę.
Główny Inspektor Transportu Drogowego zaznaczył, że – choć w ostatnich latach poziom bezpieczeństwa na polskich drogach się poprawił – ciągle wiele trzeba zmienić.
Gajadhur podkreślił, że na poziom bezpieczeństwa wpływają fotoradary, które – jak zaznaczył odkąd zarządza nimi GITD – są ustawiane w miejscach niebezpiecznych, tam gdzie dochodzi do wypadków. Dodał, że tam gdzie stoją fotoradary, znacząco poprawia się bezpieczeństwo. One były montowane zawsze tam, gdzie dochodziło do wypadków, gdzie ginęli ludzie. Po postawieniu fotoradarów znacznie poprawia się bezpieczeństwo. Praktycznie nie dochodzi w tych miejscach do wypadków – zaznaczył.


Dodał, że to często lokalne społeczności proszą GITD o postawienie fotoradarów. Do nas wpłynęło już ok. 3 tys. wniosków o postawienie nowych fotoradarów. W chwili obecnej jest ich ok. 500 – to są fotoradary, urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości, rejestratory przejazdu na czerwonym świetle – zaznaczył. Wskazał jednocześnie, że realizowany jest nowy projekt, który zakłada wymianę najstarszych fotoradarów, ale również postawienie ponad 100 nowych.
Zaznaczył, że fotoradary +stopują+ tych kierowców, którzy jeżdżą zbyt szybko. Niektórzy naprawdę mają ciężką nogę. Potrafią w terenie zabudowanym jechać z prędkością nawet 180 km/h. Niestety w tym roku wzrosła liczba zarejestrowanych przekroczeń prędkości o 1/4 w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku – zarejestrowaliśmy ok. 873 tys. naruszeń. System fotoradarowi tyle zarejestrował więc prośba o zdjęcie nogi z gazu, o bezpieczną jazdę, bo niestety miesiące lipiec, sierpień i wrzesień, są najbardziej niebezpiecznymi miesiącami na drogach – powiedział.

Poprzedni artykułSzkoła zajmie się cnotą, gdzie postawić stosy?
Następny artykułSmaczne i chrupiące święto zarłoków