17 różnych przestępstw od kradzieży piwa i perfum przez groźby aż po atak na policjantów i ratowników medycznych. Grozi mu za to kilka ładnych lat w więzieniu. Na razie mieszkaniec Milicza trafił na 3 miesiące do aresztu. Będzie odpowiadał przed sądem jako recydywista uprzednio już karany za podobne przestępstwo. Przypomnijmy, że to w „jego sprawie” Milicz był kilka lat temu bliski ulicznych rozruchów.

Mężczyzna wielokrotnie kradł m. in. piwo i inne artykuły z miejscowych sklepów spożywczych, dokonał kradzieży perfum w jednym ze sklepów kosmetycznych, wielokrotnie groził pozbawieniem życia i zdrowia oraz pobiciem ekspedientkom w sklepach, właścicielom lokali gastronomicznych oraz interweniującym policjantom i ratownikom medycznym. Podejrzany usłyszał także zarzuty dotyczące tego, że będąc w ostatnim czasie kilkukrotnie zatrzymany w policyjnym areszcie niszczył wyposażenie cel oraz znieważał policjantów i używając gróźb oraz przemocy fizycznej zmuszał funkcjonariuszy do odstępowania od czynności służbowych. 24 letbni miliczanin jest też podejrzany o wielokrotne i uporczywe nękanie poprzez zastraszanie pracownic jednego z milickich sklepów spożywczych. Także w trakcie zatrzymania mężczyzna był bardzo agresywny, nie wykonywał wydawanych mu poleceń i naruszył nietykalność policjanta. Razem 17 różnych przestępstw.

Sąd Rejonowy w Miliczu aresztował go na 3 miesiące. Podejrzany odpowiadać będzie przed sądem jako recydywista, dlatego grozić mu może wysoka kara pozbawienia wolności. Mężczyzna trafił do Aresztu Śledczego we Wrocławiu.