Ryszard Szurkowski człowiek stąd potrzebuje pomocy! 10 czerwca Szurkowski – rozbił się w kraksie podczas kolarskiego wyścigu weteranów w Kolonii. Dotąd wiedziało o tym bardzo wąskie grono ludzi – rodzina i przyjaciele. I być może byłoby tak w dalszym ciągu, gdyby nie potrzeba pomocy wielkiemu sportowcowi.

Od kilku miesięcy Szurkowski nie wstaje z łóżka albo z wózka, po operacjach kręgosłupa i twarzy. Czterokończynowe porażenie – taka jest diagnoza. Z różnych doniesień wynika, że największym powodem do optymizmu jest determinacja i niezachwiana wiara w moc rehabilitacji.

Nasz największy kolarz poprzedniej ery ma dzisiaj 72 lata, ale do paskudnego wypadku formy mogli mu zazdrościć ludzie o kilkadziesiąt lat młodsi. Z sukcesami startował w wyścigach weteranów.

Dzisiaj walka toczy się o odzyskanie podstawowej sprawności kończyn. I są postępy, które dają nadzieję. Publikacje ukazały się, bo wszechstronne zabiegi przy użyciu nowoczesnych technologii sporo kosztują. A pieniędzy brakuje. W sieci odezwały się natychmiast komentarze, że to państwo powinno znaleźć środki na leczenie najskuteczniejszymi metodami.
A tak o sprawie pisze Krzysztof Matlak:

Ryszard Szurkowski na pewno nie planował udziału w tak dramatycznym wyścigu, ale zaakceptował warunki rywalizacji o zdrowie. Nie skarży się na los. „Kolarstwo to czar” – tak na mecie jednego z etapów pierwszego swojego Wyścigu Pokoju w 1969 r. początkujący reprezentant odpowiedział na pytanie Bohdana Tomaszewskiego o to, czym jest dla niego ściganie się na rowerach. Nawet dzisiaj mistrz Szurkowski nie odwoła tych słów.

Stowarzyszenie Lions Club Poznań 1990 zorganizowało zbiórkę pieniędzy na bardzo drogie leczenie Szurkowskiego.

Wpłat można dokonywać na konto: 

09 1240 1747 1111 0000 1845 5759 

Wystarczy wpisać dane odbiorcy:

ul. Jana Henryka Dąbrowskiego 189,

60-594 Poznań,

Tytuł przelewu: RYSZARD SZURKOWSKI – REHABILITACJA
Więcej: tutaj – KLIK!