Dolnośląskim gminom ciężko osiągnąć status podatkowo najbogatszych. Solidna praca i inwestycje sprawiają, że podatki rzadko osiągają tu takie wartości jak w warszawskich korporacjach czy gminach posadowionych obok kopalni (wyjątkiem jest oczywiście zagłębie miedziowe)

Ministerstwo Finansów co roku publikuje zestawienie, które jest przygotowywane na podstawie dochodów osiągniętych przez gminy z podatków w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Właśnie w oparciu o te wskaźniki naliczany jest tzw. podatek janosikowy, który muszą odprowadzać najbogatsze samorządy dla tych najbiedniejszych.
W zestawieniu, poza dobrą pozycją Krośnic, nie ma zaskoczeń.