Około 2000 na rękę, tyle zarabiają osoby odpowiedzialne za to czy w terminie i rzetelnie dostaniemy list z sądu czy urzędu.

Z taką plakietką jak na zdjęciu chodzą niektórzy listonosze, inni nakładają pomarańczowe kamizelki.

Tak jak w całym kraju domagają się 500 zł podwyżki. Niskie płace to nie jedyne problemy listonoszy i innych pracowników poczty. Mówią o zbyt dużych rejonach, co sprawia że torby są bardzo ciężkie. Narzekają też na nadmiar biurokracji. Problemów jest znacznie więcej. I właśnie temu byśmy je poznali i zrozumieli służy również protest.
Czy skończy się to strajkiem, który naprawdę będzie bardzo uciążliwy? Jeszcze nie wiadomo, wiadomo natomiast, że Poczta kolejny raz podniosła ceny i wkrótce zmieni zarząd…