Policjant z Krotoszyna zabił się z broni służbowej.

Samobójca miał 39 lat, zostawił czwórkę dzieci. Do krotoszyńskiej jednostki trafił z Koźmina. Bliscy muszą pogodzić się z sekcją zwłok, która ma pomóc wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Jedną z nich jest fakt posiadania przez samobójcę broni w domu. Tę okoliczność udało się wyjaśnić. Jednostka, w której służył nie ma magazynu, zgoda na broń w domu była więc uzasadniona.
Członkowie rodziny zeznali, że w czasie tragedii nie było ich w domu.
Mężczyzna służył policji ponad dziesięć lat.