PWN jak co roku rozstrzygnęło plebiscyt na słowo roku. W tym roku słowem roku została…

Alternatywka, czyli „dziewczyna o alternatywnych upodobaniach i zachowaniach”. Miejski słownik slangu i mowy potocznej podaje co prawda, że to osoba słuchająca alternatywnej muzyki i tak też się nosząca.
Ale żeńska końcówka, szerszy kontekst i jedna z patronek tego stylu, popularna wokalistka Billie Eilish, widocznie sprawiają, że więcej jest wśród alternatywek właśnie dziewcząt. Język jest zresztą żywy i zdążył się już dorobić męskich odpowiedników, jak „alternatyw” czy „alternator”.
Inne słowa w czołówce to „jesieniara” i „boomer”. Ta pierwsza ma lubić typowo jesienne czynności, czyli siedzenie pod kocem w gorącym kubkiem dowolnego napoju (lektura niewykluczona). Boomer (ten od „OK boomer”) OK Boomer zamyka dyskusję z przedstawicielem pokolenia Baby boom, które dziś baby jest już tylko z nazwy.

Poprzedni artykułPiewcy PiS jak rosyjskie trolle. Co wynika z analizy przedwyborczych debat w sieci
Następny artykułDrogie Święta