Prawie cały dzień Policja szukała 35-letniej kobiety, która po kłótni z partnerem uciekła z domu grożąc popełnieniem samobójstwa. Do działań zaangażowano znaczne siły policyjne z Milicza i Wrocławia, zawodowe i ochotnicze zastępy straży pożarnej oraz drona. Wszystko zakończyło się szczęśliwie, a kobieta trafiła w ręce lekarzy.

W sobotę rano do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Miliczu wpłynęło telefoniczne zgłoszenie mieszkańca Słączna o tym, że po kłótni ze swoją partnerką uciekła ona w nieznanym kierunku grożąc popełnieniem samobójstwa. Natychmiast też podjęte zostały szeroko zakrojone działania zmierzające do odnalezienia 35-letniej kobiety. Do akcji skierowano 38 policjantów i 8 radiowozów z Milicza, którzy wspierani byli przez 17 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej z Milicza oraz zastępy OSP z Milicza, Sułowa i Olszy. Na miejsce przybyli także przewodnicy psa tropiącego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. W godzinach popołudniowych do Słączna przybyło jeszcze 12 policjantów z Oddziałów Prewencji z Wrocławia.
Przez kilkanaście godzin, aż do zapadnięcia zmroku policjanci niestrudzenie przeszukiwali okolice Słaczna, Sułowa oraz sąsiadujących miejscowości. Sprawdzane były akweny wodne, kompleksy leśne, drogi dojazdowe oraz tereny uprawne. Poszukiwania zawieszone zostały przed godziną 22.00 z uwagi zapadające ciemności i miały zostać kontynuowane następnego dnia od rana. Okazało się jednak, że takiej potrzeby nie było ponieważ dwie godziny później kobieta sama wróciła do domu. Na miejsce skierowany został patrol policji oraz pogotowie ratunkowe. 35-latka nie chciała wyjaśniać swojego zachowania, a z uwagi wyrażane wcześniej groźby dotyczące popełnienia samobójstwa została ona przewieziona do szpitala w Miliczu na konsultację lekarską.