Treść internetowej propagandy na rzecz PiS była zbieżna z tym, co na Twitterze i Facebooku wypisują rosyjskie trolle – wynika z raportu opublikowanego przez Centrum im. prof. Bronisława Geremka. Całość publikuje serwis Sonar.
Autorzy raportu „Dezinformacja i propaganda w polskim internecie w trakcie kampanii wyborczej 2019” przeanalizowali wypowiedzi zamieszczane na Twitterze i Facebooku przez kilka miesięcy kampanii przed wyborami do Sejmu. Odsiali wpisy zawierające wyłącznie polityczne przepychanki. I co zostało? Przede wszystkim LGBT, stosunek do obcych (Żydów, uchodźców, muzułmanów) i… awaria warszawskiej oczyszczalni Czajka.

Badanie wskazuje, że głównymi organizatorami kampanii strachu i nienawiści były osoby popierające radykalną prawicę i PiS. Autorzy zwracają uwagę, że „treści te są tworzone przez krajowych aktorów politycznych, choć są zaskakująco zbieżne z narracjami prokremlowskimi”.
Innym dominującym „obcym” przedwyborczej debaty byli Żydzi. Wiodącym bohaterem był George Soros (obecnie, pośrednio, dysponujący m.in. udziałami w Agorze, wydawcy „Gazety Wyborczej”) i jego Open Society Foundation.

– Soros przewija się jako sprawca wszelkiego zła. Raz chce doprowadzić do rozbioru Polski, kiedy indziej stoi za ruchem klimatycznym czy wpuszczaniem do Polski uchodźców. Wątek antysemicki jest tylko jednym z tych, w których się pojawia – wyjaśnia Joanna Grabarczyk, jedna z autorek raportu, przedstawicielka organizacji Front Europejski.
Całość raportu – TUTAJ