Oświadczenie Mirosława Drobiny

Podczas obrad Rady Powiatu Radny Mirosław Drobina wygłosił oświadczenie. Jako, że obszernie informowaliśmy o sprawie i stawianych zarzutach publikujemy je w całości bez skrótów i komentarza.

Sytuacja, w jaką zostałem wmanipulowany, jak również absolutnie niezgodne z faktami i z prawdą informacje medialne skutkować miały wzbudzeniem wątpliwości co do wiarygodności mojej wieloletniej pracy samorządowej.
W związku z tym w poczuciu pełnej odpowiedzialności, oświadcza:
1. Stałem się ofiarą bezpodstawnej prowokacji wynikającej z czyjegoś doniesienia
2. Nigdy nie przyjąłem, nie żądałem, ani nic oczekiwałem żadnych pieniędzy związanych ze sprzedażą poszpitalnej nieruchomości w Krośnicach (tzw. „ósemki”).
3. Nie popełniłem zarzuconego mi czynu tj. nie powoływałem się na wpływy, nie wpływałem, ani nic rozmawiałem /. kimkolwiek, kto mógłby mieć wpływ na sprzedaż poszpitalnych nieruchomości.
4. Nie miałem jakiejkolwiek wiedzy, jak również podstaw do podejrzeń, że ktoś mógłby działać w celu uzyskania korzyści majątkowej w zamian za korzystne
5. Kwota 20 tyś. zł, zwana przez media „łapówką”, absolutnie nie może być wiązana z moją osobą, ponieważ stanowiła zapłatę za usługi na rzecz firmy konsultingowej Jana J. , który w mojej obecności wystawił pokwitowanie na tę kwotę „nabywcy” (jak się okazało agentowi CBA występującemu w sprawie jako amerykański przedsiębiorca). Fakt pokwitowania zapłaty tym bardziej utwierdzał mnie w przekonaniu o legalności działań.
6. Bezpodstawne są domniemania, że mogłem wpływać na obniżenie ceny „ósemki” (wielokrotnie wystawianej przez Powiat na sprzedaż) lub uniemożliwić innym udział w przetargu. Jako radny powiatowy nie miałem formalnie, a jako radny opozycyjny realnie, , możliwości wpływania na obrót powiatowymi nieruchomościami. Znalazło to odzwierciedlenie w uczciwym – za co dziękuję – publicznym wystąpieniu Starosty Powiatowego Pana Krzysztofa Osmelaka.
7. Nigdy nie wykorzystałem sprawowanych przez siebie funkcji w celu osiągnięcia jakichkolwiek korzyści. Moje zaangażowanie w tej sprawie, o ile w ogóle tak można to określić, powodowane było nadzieją na spełnienie się dobrze pojętego interesu społeczności naszej gminy i powiatu. Cieszyłem się bardzo, że ktoś wreszcie zagospodaruje niszczejący od wielu lat budynek i (jak mnie zapewniał fikcyjny „nabywca”) utworzy tam DPS oraz wiele miejsc pracy. Wiara w uczciwość ludzką i czystość intencji oraz nieświadomość okoliczności całej sytuacji spowodowały, że stałem się czyjaś ofiarą.
Wierząc w prawdę i sprawiedliwość ufam, że zostanę oczyszczony z zarzutów, jak również wyjaśnione zostaną mechanizmy tej zastanawiającej i krzywdzącej mnie sprawy. Dziękuję tym wszystkim, którzy, znając moją pracę na rzecz dobra publicznego i zasady uczciwości, jakimi w życiu się kieruję, nie zwątpili w moją niewinność i nie dali wiary odbiegającym od faktów medialnym informacjom.

Mirosław Drobina Radny Powiatu Milickiego