Niebezpieczna gra dotarła do Polski

„Niebieski Wieloryb” to samobójcza gra. W Szczecinie troje uczniów pocięło sobie ręce.

Grę wymyślono w Rosji. Nagła fala samobójstw wśród nastolatków na terenie Rosji, zaczęła zastanawiać policję.

Rosyjska Służba Bezpieczeństwa zaczęła przeglądać bazę zgonów w poszukiwaniu wspólnego motywu. Okazało się, że większość z dzieci, które targnęły się na swoje życie, należało do tajemniczych grup „Blue Whale” (pl. Niebieski Wieloryb).

Nastolatkom, którzy chcą wziąć udział w grze, przydzielany jest opiekun, który wyznacza mu 50 zadań. Mają one pokazać bezsens życia. Upokarzające zadania muszą być dokumentowane za pomocą zdjęcia, które trafia do mentora. Uczestnicy muszą na przykład zerwać kontakt ze znajomymi, nie odzywać się do nikogo przez cały dzień. Im wyższe zadania, tym trudniejsze. Pod koniec należy pociąć się żyletką. 50-tym zadaniem jest samobójstwo…

Nastolatkowie skaczą więc z dachów, rzucają się pod pociąg, wieszają. Co ważne, mentorzy przed przystąpieniem do gry ostrzegają, że nie ma już odwrotu, bo mentorzy mają dane osoby i „mogą ją dorwać”.

 

źródło:se.pl