Michał Glinka i Dawid Pernak dołączyli do zespołu MUKS ,,Ziemia Milicka” Milicz. Póki co, podopieczni Macieja Pańszczyka mają kłopot z obsadą pozycji rozgrywającego.

Jak wiadomo, Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie uwzględnił starań milickiej drużyny o udział w rozgrywkach II ligi siatkarzy. – Nie pozostaje nam nic innego jak wywalczyć awans do II ligi na parkiecie. Po połowie sierpnia wznowiliśmy treningi i zapewniam, że chłopcy ciężko pracują. Oczywiście, mamy jeszcze trochę czasu do inauguracji rozgrywek, więc jestem optymistą – wyznał trener MUKS, Maciej Pańszczyk.

Michał Glinka ma 198 cm wzrostu i 31 lat. Michał może się pochwalić sporym już doświadczeniem jeśli chodzi o grę na parkietach pierwszej i drugiej ligi. Przygodę z siatkówką rozpoczął w wieku lat dziesięciu, kiedy to zapisał się do sekcji siatkarskiej działającej przy szkole podstawowej w jego rodzinnym Wałczu. Stamtąd w wieku lat 17-tu przeszedł do klubu Maraton Świnoujście, gdzie występował zarówno w rozgrywkach juniorskich oraz w drugiej lidze. Później grał w Sulęcinie, Szczecinie, Jaworznie, Miliczu,

Oławie i Bielawie. Teraz ponownie zagra w Miliczu. – Już w tamtym roku Michał był blisko naszego klubu. Z różnych względów nie doszło to jednak do finalizacji. W tym roku już się udało i bardzo jestem zadowolony z tego transferu. Cieszy mnie też powrót po roku przerwy Dawida Pernaka. Niestety, mamy pewne problemy z obsadą pozycji rozgrywającego. Jakub Paszek i Rafał Jarecki z powodów osobistych nie biorą udziału w treningach. Liczę jednak na to, że do inauguracji sezonu dołączą do nas, przynajmniej jeden z nich. Jeśli nie, to będziemy wdrażać plan B i szanse otrzyma jeden z juniorów – zaznaczył trener MUKS.

Tymczasem zespół opuścili: Tomasz Górski (wyjazd za granicę), Arkadiusz Hajdrowski (koniec kariery), Wojciech Dziurkowski (II liga – SKS Słupca) i Paweł Dziedzina (III liga – Środa Śląska). – Trudno jest mi dziś oceniać szanse, ale nasz cel jest niezmienny – walczymy o awans do II ligi. Kadra zespołu nie jest tak szeroka jak w ubiegłym sezonie, ale to o niczym nie świadczy. Chcemy dać też szanse wychowankom – stwierdził Maciej Pańszczyk.