Milicki wątek…

Paweł Kania, były już ksiądz pełnił „posługę” także w Miliczu.

O filmie „Tylko nie mów nikomu” mówi cały kraj. Trudno, by inaczej było w Miliczu. Zwłaszcza, że jeden wątek dość ściśle miasta dotyczy. Ksiądz Paweł Kania, to jeden z „bohaterów” filmu, przenoszony z parafii do parafii, z diecezji do diecezji trafił także do Milicza, tu także mógł grasować.

Dlaczego pedofil Paweł Kania został oddelegowany do nauczania w milickiej szkole? Dlaczego ten zboczeniec został opiekunem ministrantów? Dlaczego ten sk…syn nie został zamknięty, wykastrowany, wykasowany? Jakim prawem ryzykowaliście bezpieczeństwem, życiem naszych dzieci? Naszych wnuków? – Piotr Lech na swoim blogu

Pierwszą wpadkę ksiądz (od kilku miesięcy były) zaliczył, gdy w jego komputerze znaleziono dziecięcą pornografię. Wtedy też dostał pierwszy wyrok (rok w zawieszeniu na pięć). W czasie tej próby wpadł, gdy we wrocławskim hotelu zameldował się z trzynastolatkiem.
Ten wyrok był już bez zawieszenia.
Co ciekawe ksiądz zabiegał o ułaskawienie, w liście do Prezydenta powoływał się na cierpienia swej rodziny. Ani słowem nie wspomniał o swoich ofiarach.