Mówię to ze smutkiem, ale zbliżamy się do końca ery motoryzacji – zawyrokował Bob Lutz, legenda branży motoryzacyjnej. Jego zdaniem w ciągu 15 lat przemysł samochodowy, jaki znamy, przestanie istnieć.

„Przez setki lat ludzie przemieszczali się konno, przez ostatnie 120 lat głównym środkiem transportu był samochód. Zbliżamy się teraz do końca ery samochodów, będziemy podróżować w ustandaryzowanych pojazdach” – prognozuje w artykule dla serwisu Auto News.

Bob Lutz wieszczy koniec branży
Bob Lutz jeszcze w 2010 roku, w wieku 78 lat, był wiceprezesem General Motors. 47 lat swojego zawodowego życia poświęcił pracy w branży motoryzacyjnej – nie tylko w GM, ale i w Fordzie, Chryslerze oraz BMW.

Wierzy, że już w niedalekiej przyszłości będziemy przyzywać autonomiczne pojazdy, które będą wjeżdżały następnie na autostrady i poruszały się po nich z prędkością dostosowaną do pozostałych uczestników ruchu – 150-200 km/h. Gdy pojazd dowiezie nas na miejsce, a my wysiądziemy, niezwłocznie wróci do bazy, gotowy do przewozu kolejnych pasażerów.

„Większość tych ustandaryzowanych pojazdów będzie własnością Uberów, Lyftów, i Bóg wie jakich firm, które pojawią się na rynku w przyszłości” – uważa Lutz. „Tych pojazdów nie będą prowadzić ludzie, bo za 15 – najpóźniej za 20 lat – auta prowadzone przez ludzi zostaną prawnie przegonione z autostrad. Punkt krytyczny zostanie osiągnięty, gdy 20-30 proc. pojazdów będzie w pełni autonomicznych. Państwa spojrzą na statystyki wypadków i zorientują się, że ludzie powodują 99, 9 proc. z nich. Oczywiście nastąpi też moment przejściowy. Każdy będzie miał 5 lat na to, by usunąć swoje auto z dróg lub zezłomować i wymienić je na (autonomiczny – red.) pojazd” – prognozuje były szef GM.

I wskazuje, że koniec ery samochodów będzie oznaczał koniec innych branż – warsztatów, dealerów czy nawet mediów piszących o branży motoryzacyjnej. „Wszystko to zniknie w ciągu 20 lat” – uważa Lutz.

Jego prognoza pewnie wielu wydaje się absurdalna. Ale czy na pewno?
więcej na

Businessinsider

To wszystko nie oznacza to, że już za chwilę pożegnamy tradycyjne samochody, ale warto zapamiętać słowa Boba Lutza i w roku 2037 rozejrzeć się wokół.