19 stycznia br. odbyło się posiedzenie Komisji Budżetu i Rolnictwa Rady Powiatu Milickiego, którego głównym punktem było opiniowanie skargi Leszka Banaszaka na starostę milickiego.

Według Leszka Banaszaka, utrzymywana jest nadmierna ilość dzików na terenie powiatu milickiego, w szczególności w otoczeniu jego gospodarstwa, przez co on ponosi straty. Poza tym jego rodzina czuje się zagrożona. Leszek Banaszak w swojej skardze zażądał także wydania decyzji o odstrzeleniu, lub odłowieniu nadmiernej populacji dzików.

O ocenę prawną skargi Krystyna Patalas, przewodnicząca Komisji Budżetu i Rolnictwa Rady Powiatu Milickiego poprosiła kancelarię prawną Sławomira Walidudy.

– Dla mnie bardzo ważny jest wątek czysto ludzki. Uważam, że nie wolno w żaden sposób lekceważyć problemu Leszka Banaszaka i nawet jeśli jego skarga nie jest zasadna, to należy mu dopowiedzieć w taki sposób, żeby był on usatysfakcjonowany i przekonany, że ani radni, ani urzędnicy przejmują się jego problemami – podkreślał Krystyna Patalas podsumowując dyskusje nad skargą.

Do skargi ustosunkowali się podczas posiedzenia komisji także radni Janusz Łabuda i Piotr Zajiczek, jako specjaliści z zakresu zwierząt dzikich i hodowlanych.

– Żadne zwierzę nie stanowi zagrożenia dla ludzi pod trzema warunkami: Po pierwsze, kiedy zwierzę czuje się zagrożone. Po drugie, kiedy obawia się o swoje potomstwo i trzeci przypadek dotyczy faktu uznania przez zwierzę, że czuje zachowanie człowieka jest formą ataku na niego – podkreślał Janusz Łabuda.

Tekst i zdjęcia: Henryk Olkiewicz