Social media zatrzęsły się z oburzenia. Powstał projekt, który odbierze nam wszystkim minuty cennego czasu spędzanego w samotności i zniszczy przy okazji ostatnią ostoję prawdziwego relaksu w pracy.
Mahabir Gill, który zaprojektował StandardToilet, zdradził, że zainspirowały go do tego ciągnące się w nieskończoność kolejki do toalet przy autostradach. (Koleżanki mówią, że i tak nie wie o czym mówi, bo nie zna kolejek do damskich toalet).
W kolejce zauważył, że większość wychodzących ma przy sobie smartfona. Stąd też wniosek, że w toalecie nie tylko się hmm defekuje(?). Wynalazca postanowił coś z tym zrobić.
Tak powstała StandardToilet. Zaprojektowany przez Gilla sedes ma kont nachylenia deski 13 stopni. Ze skrupulatnie przeprowadzonych przez jego autora testów wynika, że wygodnie można na niej siedzieć maksymalnie od pięciu do siedmiu minut. Przy nachyleniu 11 stopni, które też było testowane, czas ten wydłużał się aż do kwadransa.
poniższy rysunek nie do końca oddaje zapewne grozę sytuacji

Czy pomysł na krzywą toaletę w pracy się przyjmie, przyjdzie nam się jeszcze przekonać. Na razie wniosek patentowy został dopiero złożony przez autora projektu. Co ciekawe projekt mocno skrytykowała lewa część internetu, prawa wyraziła nim życzliwe zainteresowanie. Naprawdę nie wiemy jak to zinterpretować.