Cargo w Komitecie

Inkryminowany wpis można przeczytać

Kiedy szliśmy do urn wyborczych 21 października, z nadzieją ,że przyszły włodarz naszej gminy zadba o nasze potrzeby ,…

Opublikowany przez Krystyna Patalas Sobota, 27 października 2018

Wiara w owe dobra ma nawet swą ustaloną nazwę. To kult Cargo. W największym skrócie: jego wyznawcy sądzą, że nie uczciwością pracą itd… tylko dnia któregoś przybędą do nich przodkowie i dostarczą obfitość dóbr wszelakich. Tutaj w rolę owych przodków wcielić się ma właśnie Cezary Przybylski i jego bezpartyjni samorządowcy z PiS.
Głosujcie na Dorotę Folmer – zaleca Patalas. Bo tylko ona dostarczy wam dóbr. Ryzykowna to gra, bo co zdaniem Patalas stanie się gdy zmieni się w sejmiku koalicja, co lubi się w tym gremium zdarzać? Cargo trzeba będzie oddać? Co zaleci miliczanom owa ekspertka od funduszy, gdy do dnia wyborów koalicji nie będzie? A co, gdy tuż przed ciszą bezpartyjni dogadają się np. z Platformą? Nie zdąży już Patalas powiedzieć wyborcom, że ich cargo jest zagrożone?
Widać tu wyraźnie jak ryzykowne jest takie myślenie, głosowanie w oparciu o zdarzenia przyszłe i niepewne. Pominę już tu całkiem świadomie eurosceptycyzm PiS i jego przybocznych i nie zestawię go litościwie z wywodem Krystyny Patalas, nie chodzi bowiem o to, by wzajemnie się nad sobą znęcać, tylko rozsądnie zastanowić się nad wspólną – bądź co bądź – przyszłością. Bo z Milicza nie znikną przecież ani wyborcy Doroty Folmer, ani Piotra Lecha. Zostanie tu także Krystyna Patalas ze swym nieszczęsnym wpisem. Niestety.