Wbrew sądowemu zakazowi prowadził swój motorower mieszkaniec Milicza. Grozi mu pięć lat. To, że nie prowadził akurat po pijaku nie będzie okolicznością łagodzącą.

Policjanci zatrzymali do kontroli drogowej motorowerzystę jadące skuterem Peugeot.
Kierowca był trzeźwy, ale jak się okazało nie powinien kierować motorowerem, ponieważ miał orzeczony w 2016 roku przez sąd dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ponadto okazało się, że motorower nie posiadał aktualnego przeglądu technicznego i nie był ubezpieczony w ramach tzw. OC. W związku z tym policjanci uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę motorowerem przekazując pojazd osobie przez niego wskazanej. Po zakończeniu kontroli drogowej mężczyzna został zwolniony. Sprawa trafi do sądu w Miliczu.