Ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie miała 29-latka. Wiozła rocznego synka, na zakręcie straciła panowanie nad swoim oplem i wylądował na drzewie.
W czwartkowe popołudnie w Duchowie Opel Insignia na łuku drogi zjechał na prawe pobocze i uderzył w przydrożne drzewo, a następnie wjechał do rowu. Kierująca była pod silnym wpływem alkoholu – badanie stanu trzeźwości wykazało w jej organizmie ponad 3 promile alkoholu, a stężenie to nadal rosło aż do poziomu 3,7 promila. Ponadto policjanci ustalili, że kierująca wiozła Oplem swojego półtorarocznego synka. W związku z tym na miejsce zdarzenia wezwano zespół ratownictwa medycznego w celu przebadania dziecka – na szczęście chłopczykowi nic się nie stało i po przebadaniu został on oddany pod opiekę przybyłego na miejsce ojca. Także kierującej nic się nie stało – kobieta została zatrzymana przez policjantów w celu wykonania dalszych czynności służbowych z jej udziałem – po ich wykonaniu została zwolniona. Natomiast uszkodzony Opel został przekazany osobie wskazanej przez kierującą.

Trwa postępowanie w tej sprawie.

Poprzedni artykułPoszukiwania dzień po dniu
Następny artykułNa podwójnym gazie po wnuka do szkoły