Tyle rozwinął w niedzielny wieczór w Łazach Wielkich 19 letni miliczanin. W nagrodę nie poprowadzi samochodu aż do kwietnia.
W Łazach stoi znak ograniczający prędkość do 40 km/h. Dlatego też prowadzonego prze miliczanina VW Passata zatrzymała policja. Niefortunny kierowca nie miał też przy sobie prawa jazdy. Tym razem sprawa nie zakończy się mandatem, bo policjanci skierowali ją do sądu.

Poprzedni artykułKorki? Skąd się biorą?
Następny artykułNowe uprawnienia Policji – może być bardzo drogo